<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"><channel><title>Stiwi jogger</title><link>http://stiwi.jogger.pl/</link><description>Wpisy z dziennika internetowego Jogger, wspomaganego przez Jabbera</description><lastBuildDate>Thu, 17 May 2012 09:11:21 +0200</lastBuildDate><generator>JoggerPL</generator><item><title>Popatrzmy co gdzie lata</title><link>http://stiwi.jogger.pl/2010/04/16/popatrzmy-co-gdzie-lata/</link><description>&lt;p&gt;Chmura pyłu nad Europą, loty wstrzymana itd. Jedna ze stacji tv podając wiadomości skorzystała z &lt;a href=&quot;http://www.flightradar24.com/&quot;&gt;www.flightradar24.com&lt;/a&gt;, znacznie lepiej serwis wygląda online. Polecam&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Fri, 16 Apr 2010 11:28:13 +0200</pubDate><guid>http://stiwi.jogger.pl/2010/04/16/popatrzmy-co-gdzie-lata/</guid><category>Masło maślane</category></item><item><title>Cytat</title><link>http://stiwi.jogger.pl/2010/04/15/cytat/</link><description>&lt;blockquote&gt;Nawet w sytuacji, gdy grozi to chwilowym przepełnieniem.
&lt;p align=&quot;right&quot;&gt;W. Cejrowski, Rio Anaconda&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;
Bierzemy najbliżej leżącą nas książkę&lt;br&gt;
Otwieramy na 123 stronie&lt;br&gt;
Przepisujemy 5-te zdanie z tej strony&lt;br&gt;
Propagujemy zabawę dalej.&lt;br&gt;
Jeśli nie masz bloga pisz w komentarzach.&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Thu, 15 Apr 2010 13:14:30 +0200</pubDate><guid>http://stiwi.jogger.pl/2010/04/15/cytat/</guid><category>Masło maślane</category></item><item><title>Po sesji</title><link>http://stiwi.jogger.pl/2008/02/22/po-sesji/</link><description>&lt;p&gt;Ciężko było, trochę się wódki i piwa piło...&lt;br&gt;
Ale udało się, pozaliczane wszytko za pierwszym podejściem pomijając matmę. Ona za drugim z małą pomocą telefonu, mmsów i kumpli rozrzuconych po świecie :D 3.0 - wystarczy i jestem happy jak widać.&lt;br&gt;
Teraz może wreszcie będzie troszkę czasu na &quot;małe co nieco&quot;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Fri, 22 Feb 2008 20:45:11 +0100</pubDate><guid>http://stiwi.jogger.pl/2008/02/22/po-sesji/</guid><category>Masło maślane</category></item><item><title>Blueconnect cz. 1</title><link>http://stiwi.jogger.pl/2007/11/18/blueconnect-cz-1/</link><description>&lt;p&gt;Z powodu braku internetu oraz możliwości podłączenia go za rozsądną cenę oraz biorąc pod uwagę fakt, że mieszkam u kogoś w mieszkaniu zdecydowałem się na Blueconnect'a w sieci Era.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Podpisałem umowę na 24 miesiące, abonament będę płacił 47,58 zł na miesiąc. Z powodu ograniczonego funduszu nie mogłem wziąć sobie ExpressCard - koszt około 350 zł i sprzętu (brak gniazda PCMCIA - koszt urządzenia 1,22 zł) został mi do wyboru modem HUAWEI E220 podłączany do gniazda USB - koszt 1,22 zł. Po ponad tygodniowym bieganiu po salonach Ery i czekaniu na dostawę modemików udało się go zdobyć.&lt;br&gt;
Po podłączeniu modemu do gniazda nie robimy nic, automatycznie uruchamia się instalator pozwalający zaaplikować soft Ery, wszystko intuicyjne i proste gotowe natychmiast do korzystania z usługi. Aplikacja Ery pozwala na śledzenie zasięgu i rodzaju na bieżąco (GPRS, UMTS, HSDPA) oraz ilość pobranych i wysłanych danych w bieżącej sesji oraz od początku (istnieje możliwość restartu licznika). Ponadto mamy do dyspozycji kontakty, wiadomości sms (wysyłanie i odbiór) a po włożeniu karty sim do telefonu normalna możliwość dzwonienia itp. (koszty połączeń 0,72 zł za min i 0,20 zł za sms).&lt;br&gt;
Na Saskiej Kępie w Warszawce w bloku zasięg UMTS, bliżej okna HSDPA, nie przerywa połączeni i jak na razie nie mam zarzutów pomijając fakt iż w najniższym abonamencie limit danych to 0,5 GB.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;
Test prędkości na speedtest.pl&lt;br&gt;
Download: 1530 kbps&lt;br&gt;
Upload: 100 kbps&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Sun, 18 Nov 2007 20:56:27 +0100</pubDate><guid>http://stiwi.jogger.pl/2007/11/18/blueconnect-cz-1/</guid><category>Tech</category><category>Techblog</category></item><item><title>Pierwsze wrażenia</title><link>http://stiwi.jogger.pl/2007/10/03/pierwsze-wrazenia/</link><description>&lt;p&gt;Wylądowałem w warszawie. Nie mogłem od dłuższego czasu się tego doczekać ale zmieniłem zdanie. Dobrze, że już zaczęła się praca :D w weekend wykłady i jakoś to będzie. Okazało się, że kumple z liceum mieszkają na tym samym osiedlu co ja, już jest z kim piwo wypić ;)&lt;br&gt;
Szkoda, że tu gdzie mieszkam nie mogę połączyć się z jakimś netem bezprzewodowo… a 200 metrów dalej jest bez problemu, i weź tu lataj i szukaj… Ratuje mnie to, iż hotspot mam w pracy do bólu.&lt;br&gt;
Troszkę wolnego, a dokładniej jeden dzień i wpadłem od razu w rodzinne strony, w stolicy zdążę się jeszcze nasiedzieć, jutro z samego rana wracam.&lt;br&gt;
Mam nadzieję, że jakoś dam radę&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Wed, 03 Oct 2007 22:11:39 +0200</pubDate><guid>http://stiwi.jogger.pl/2007/10/03/pierwsze-wrazenia/</guid><category>Łork</category><category>Masło maślane</category><category>Warszawka</category></item><item><title>W sumie nic takiego</title><link>http://stiwi.jogger.pl/2007/09/08/w-sumie-nic-takiego/</link><description>&lt;p&gt;Wakacje się skończyły co dla niektórych... Ja ciągle jeszcze mam, jedyne i niepowtarzalne, najdłuższe w czasie swojej edukacji.&lt;br&gt;
Jako takich wakacji to nie miałem, praca i te sprawy... Już niewiele mi pozostało pracować i mieszkać w rodzinnym mieście, Czy dobrze czy źle to się okaże, ale trochę szkoda, zawsze coś się działo i było wesoło jak nie w owej pracy to poza nią.&lt;br&gt;
Dziś nockę miałem, piątek i sobota są najgorszymi dniami pracy na stacji paliw gdzie jest fast food. Jak zawsze panowie policjanci wpadają na kawkę bądź też herbatkę... Do 1 w nocy było trochę niedobitków chcących piwo i hod-doga... Godzina 3 z hakiem jak już wszystko się uspokoiło, gdy przyszedł czas na jazdę na szmacie przyszło dwóch gości, jeden wziął kupił dwa piwa, drugi stał przy kasie i coś motał... Schowł sobie do kieszeni nakładki wibrujące Durex play, na prośbę pokazania zawartości kieszeni wyjął jedną... Gdyby to był batonik pewnie nikt afery by nie robił, ale za alkohole, prezerwatywy, papierosy i wszystko to co jest za kasą bądź obok ponosimy odpowiedzialnośc finansową. Kieszeń była nadal wypchana, a na półce braki, a gościu się upierał że nic nie ma, włączyliśmy &quot;napadówkę&quot;, kumpel ustał w drzwiach, ja za telefon 997 krótka rozmowa z oficerem dyżurnym, rzucone hasło (tutaj nazwa firmy w której robię), minęła może 1 min, na parkingu zaroiło się od radiowozów niczym na amerykańskim filmie, prawie od razu przyjechała ochrona - zawsze są po około 6 min, teraz byli po 2. Niestety amator wrażeń seksualnych zwątpił w swoje szanse, opróżnił kieszenie - wysypał 5 gadżetów i pod osłoną nocy uciekł w stronę pobliskiego marketu. Czy go znaleźli czy nie okaże się jak po weekendzie pójdę do pracy...&lt;br&gt;
Nigdy nie miałem zaufania do policji itp. i zastanawiam się czy reakcja była natychmiastowa ze względu na &quot;kawę&quot; czy chęć wykazania się...&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Sat, 08 Sep 2007 16:34:31 +0200</pubDate><guid>http://stiwi.jogger.pl/2007/09/08/w-sumie-nic-takiego/</guid><category>Łork</category><category>Masło maślane</category></item><item><title>Coś se skrobnę</title><link>http://stiwi.jogger.pl/2007/08/19/cos-se-skrobne/</link><description>&lt;p&gt;Dawno nic nie pisałem. Praca, rozrywki różnego rodzaju, praca, mazurki itp. itd. więc ogólnie nie było czasu...&lt;br&gt;
Ostatni tydzień prawie cały na mazurkach spędziłem, wygrzałem się na słoneczku, opiłem piwska, wymoczyłem dupsko w wodzie i rozszerzyłem horyzonty o Olę i Kasię :8&lt;br&gt;
Ogólnie zajebiście było tylko szkoda, że wszystko co dobre szybko się kończy... Może i dobrze, bo by człowiek w alkoholizm przez te mazury popadł ;)&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wczoraj miałem okazję bawić się na upragnionym weselu bowiem już ze 3 lata nie było gdzie - jako osoba towarzysząca. Imprezka przednia, partnerka też wymarzona ogólnie tego było mi trzeba...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zapowiada się koniec przygód na te wakacje, zostaje już tylko w najbliższym czasie praca, praca, praca...&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Sun, 19 Aug 2007 22:01:29 +0200</pubDate><guid>http://stiwi.jogger.pl/2007/08/19/cos-se-skrobne/</guid><category>Masło maślane</category></item><item><title>18.15 rano</title><link>http://stiwi.jogger.pl/2007/08/03/18-15-rano/</link><description>&lt;p&gt;Wracam po nocy z pracy do domu, Była to trzecia noc z kolei, 8.15 kładę się spać. Z życia zostaje wycięty fragment 10 godzin które można było spożytkować jakoś lepiej, ciekawiej...&lt;br&gt;
Dziwny senny obraz pałęta się w głowie, w momencie kulminacyjnym budzę się.&lt;br&gt;
Standardowo jak zawsze patrzę na zegar tykający na ścianie, wskazówka pokazuje 6.15 w pokoju szaro, na dworze deszczowo święcie przekonany, że dopiero 6 rano zamykam oczy i próbuje spać dalej. Ale ale chwila namysłu, telefon do ręki &lt;i&gt;Odebrano 1 wiadomość&lt;/i&gt; linijka wyżej widnieją cyferki 18.15 i wszystko jasne... przejebałem cały piątkowy dzień.&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Fri, 03 Aug 2007 20:25:06 +0200</pubDate><guid>http://stiwi.jogger.pl/2007/08/03/18-15-rano/</guid><category>Masło maślane</category></item><item><title>Pomocy</title><link>http://stiwi.jogger.pl/2007/07/04/pomocy/</link><description>&lt;p&gt;Ludziska co lepsze, jakieś rady macie; Geodezja i Gospodarka Przestrzenna czy Mechanika i Budowa Maszyn oba na UWM w Olsztynie, a może Logistyka na Wacie?&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Wed, 04 Jul 2007 22:37:54 +0200</pubDate><guid>http://stiwi.jogger.pl/2007/07/04/pomocy/</guid><category>Masło maślane</category></item><item><title>Change</title><link>http://stiwi.jogger.pl/2007/06/23/change/</link><description>&lt;p&gt;Rzuciłem truskawkowy biznes... Nie podobał mi się brak grafiku i niewiedzą kiedy znów do roboty, czekanie na telefon czy zadzwonią czy nie itp. W poniedziałek skoczę po zapłatę i finito.&lt;br&gt;
Zamieniłem truskawki na biznes paliwowy na jednej z pobliskich mi stacji. Po pierwszych czterech godzinach &quot;pracy&quot; polegającej na szkoleniu się, pogłębianiu wiedzy z zakresu ppoż. i bhp, zwiedzaniu studzienek i składaniu autografów na stercie papierów nie zapominając oczywiście o kawie dorobiłem się spodni i dwóch koszul oraz oczywiście długopisu. We wtorek zaczynam już na poważnie. Jak będzie to się okaże ;)&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Sat, 23 Jun 2007 23:04:16 +0200</pubDate><guid>http://stiwi.jogger.pl/2007/06/23/change/</guid><category>Łork</category><category>Masło maślane</category></item></channel></rss>
