03 października 2007
Wylądowałem w warszawie. Nie mogłem od dłuższego czasu się tego doczekać ale zmieniłem zdanie. Dobrze, że już zaczęła się praca
w weekend wykłady i jakoś to będzie. Okazało się, że kumple z liceum mieszkają na tym samym osiedlu co ja, już jest z kim piwo wypić
Szkoda, że tu gdzie mieszkam nie mogę połączyć się z jakimś netem bezprzewodowo… a 200 metrów dalej jest bez problemu, i weź tu lataj i szukaj… Ratuje mnie to, iż hotspot mam w pracy do bólu.
Troszkę wolnego, a dokładniej jeden dzień i wpadłem od razu w rodzinne strony, w stolicy zdążę się jeszcze nasiedzieć, jutro z samego rana wracam.
Mam nadzieję, że jakoś dam radę
w weekend wykłady i jakoś to będzie. Okazało się, że kumple z liceum mieszkają na tym samym osiedlu co ja, już jest z kim piwo wypić
Szkoda, że tu gdzie mieszkam nie mogę połączyć się z jakimś netem bezprzewodowo… a 200 metrów dalej jest bez problemu, i weź tu lataj i szukaj… Ratuje mnie to, iż hotspot mam w pracy do bólu.
Troszkę wolnego, a dokładniej jeden dzień i wpadłem od razu w rodzinne strony, w stolicy zdążę się jeszcze nasiedzieć, jutro z samego rana wracam.
Mam nadzieję, że jakoś dam radę
