Wybrałem drugi temat o porównaniu kreacji matki w "Przedwiośniu" "Granicy". Jak poszło okaże się w czerwcu. Pytania do tekstu o obywatelstwie były co najmniej denne. Ale coś tam chyba w miarę napisałem :p
Wczoraj stałem się absolwentem liceum ogólnokształcącego. Minęły czasy stresów szkolnych, bania się czy spytają czy nie, czy kolejną oceną będzie pała czy piątka ;)
Trzy lata minęły szybciej niż ktokolwiek by się spodziewał.
Pozostaje teraz myśl gdzie dalej, co dalej i jak dalej, o maturze już nie wspominając.
Świadectwo oblane dość ciekawie... stłuczka na plaży wraz z melanżem, disco z małolatą na szyi (chyba pijany byłem), miły pan policjant o 2.30 i oczywiście poranek z chrypką i lekkim kacykiem - spojrzenie mamy bezcenne :8
Będzie co wspominać...<rotfl>
I doczekałem się niestety...
Zostałem okuty w aparacik. Miałem dylemat co do wyboru koloru gumek, obecnie mam błękitne - pani dentystka pomogła wybrać na pierwszy raz, niby pod kolor oczu :p Za miesiąc walne sobie jakieś bardziej fizzy, do wyboru wszystkie kolory tęczy ;) Jakieś propozycje może?
Zaczynam czuć jak działa to żelastwo, ból zębów się rozkręca...
Jakoś tak dziwnie dowartościowany się czuję, tyle mamony na zebach i ten blask walący po gałach przechodniów :8
Już nie wspomnę o tym moim wymasowanym czółku <wow>


P.S. Chcesz mnie wesprzeć na duchu skontaktuj się w celu otrzymania nr konta na które wpłacisz datki na piwo.
Byłem dziś w Wawce, biorąc pod uwagę fakt, że father lekko nie domagał jechałem do, w i ze stolicy za kółkiem. Przerażała mnie myśl jazdy w godzinach szczytu, w obcym wielkim mieście. Ogólnie nie było źle, wystarczyło wczuć się w chamską jazdę warszawiaków. Oczywiście nie będę się rozczulał nad zszarpanymi nerwami i tymi kilkoma siwymi włosami...
Pierwszy raz mam za sobą ;) i czekam na następny :D
Z okazji świąt Wielkiej Nocy, Wesołego zająca, szczerbatego barana, wielkiego malowanego jajka, syto zastawionych stołów, samych radości, wiosennego nastroju, tego wszystkiego co na co dzień brakuje i wyjątkowo mokrego Śmigusa Dyngusa.
I jak ktoś ostatnio powiedział, spełnienia tylko części marzeń, bo o czym byśmy marzyli jak by się wszystkie spełniły.;)
I zaczęła się męka :< Tydzień temu były separatory i ból zębów uniemożliwiający gryzienie twardych rzeczy… Dziś separatory poszły w odstawkę i pojawiły się metalowe pierścienie w których sympatyczna pani ortodonta zamocuje mi kaganiec. Oczywiście jak to ja, zawsze coś mam inaczej i teraz tez tak musi być. Mam gratis łuk pod podniebieniem służący do ustawiania zębów, ale moim zdaniem służy do chomikowania jedzenia na czarną godzinę bądź dzielenia połykanego pokarmu na mniejsze porcje. Taka mała rzecz, a cieszy :8
Na fotelu spędziłem około 30 minut i muszę przyznać, że miło było być wymasowanym po czułku mięciutkimi ... - i weź tu się skup człowieku na otwieraniu buzi szeroko.
A za miesiąc ponad godzinne leżenie na fotelu z … nad głową/na głowie.
W celu ochłonięcia i zabicia czasu po wizycie udałem się na podbój Złotych Tarasów po czym kupiwszy buki ruszyłem z wesoła miną na dw. zachodni by jakoś dostać się do domu.

Wesoła mina jeszcze jest, ale na pewno nie zagości tak długo jak to żelastwo:|
19 lat minęło - chyba stary się robie :8
Przeżyłem około:
  • 6940 dni
  • 166560 godzin
  • 9993600 minut
  • 599616000 + 1, 2, 3, 4... sekund
  • A dziś lekko boli mnie głowa ;)
    Nie mogliśmy się wszyscy doczekać, każdy żył tylko jedną myślą, przez ostatni tydzień nic innego poza nią nie istniało. Czasami chciało się bardziej, czasami mniej, a momentami nawet wcale.
    Przyszedł w końcu oczekiwany dzień 06.01.2007 i rzucone zostało hasło: "Poloneza czas zacząć", wszystko już było jasne, ruszyliśmy rytmicznym krokiem przed siebie rozpoczynając bal życia.
    Część oficjalna nie była długa, szybko zleciała. Potem wszyscy ruszyli na parkiet. Muzyka mieszana, od polskich starych klasyków poprzez disco polo do dyskotekowych hitów. Świetna do tańca jak i do śpiewania. Dowodem zdarte gardło i obtarte stopy.
    Oczywiście wielkie podziękowania dla wspaniałych pań szatniarek i sprzątaczek za kontrabandę, bez nich nie było by tak samo... Ochrona była jak na lotnisku ale daliśmy radę.
    Jedzenie nie było zaskakujące ale też bez tragedii.

    Bal się skończył, pozostają już tylko wspomnienia, zdjęcia i filmy i ta kręcąca się łezka w oku na sama myśl.

    Co ja będę się wysilał i co roku nowe pisał. Święta te same, życzenia z reguły też więc nie będę odbiegał od normy. Może w tym roku się coś komuś spełni ;)
    Z okazji świąt Bożego Narodzenia chciałbym wam życzyć:
  • zdrowia
  • powodzenia
  • mikołaja w kominie
  • prezentów po szyję
  • beczkę piwa, wiadro wódki
  • stabilnego wzrostu gospodarki
  • ekscytującego sportu
  • efektywnej pracy
  • prostej drogi na zakręcie
  • seksu na śniegu
  • mniej życia w biegu
  • wesołych kolędników
  • spędzenia świąt bez zmartwień,
    z barszczem, z grzybami, z karpiem
    tak, jak każdy sobie marzy
    może cicho bez hałasu,
    może w gronie swoich bliskich,
    jedząc karpia z jednej miski,
    może gdzieś tam w ciepłym kraju
    czując się jak Adam w raju,
    może lepiąc gdzieś bałwana,
    jeśli śniegu napada,
  • a najwięcej Zwykłego, ludzkiego szczęścia.

  • Oczywiście dla tegorocznych maturzystów i dla siebie samego życzę zdania maturki i wymarzonych studiów ;)

    Patryk


    Tak się zastanawiam od dłuższego czasu czy lepiej jest coś szczerze powiedzieć i stracić (żeby coś zyskać malutka szansa) to co się ma czy nic nie zyskać, zostawić jak jest i żyć w niewiedzy?
    Puścić wolno, patrzeć milcząco jak coś się powolutku oddala, jest dalej, dalej i dalej...?
    Lepiej żałować że się powiedziało czy że się nie powiedziało?

    A może zapomnieć, że miało się w ogóle cokolwiek do powiedzenia?
    ...siedzę przed 8, oglądam TV, popijam małą czarną, a tu nagle jeb, dobry humor prysł.
    Jak wspaniale jest rozpocząć dzień, gdy ktoś nerwy szarpie z samego rana, a Ty nie wiesz o co kaman. Normalnie czułem się jak po wiadrze kawy.
    Pociesza mnie jedynie myśl, że mam tylko dwie lekcje dziś.

    Byłem w Rijo, byłem w Bajo
    Miałem bilet na Hawajo
    Byłem na wsi, byłem w mieście
    Byłem nawet w Bukareszcie

    Wszystko ch*j - o ja wam mówię wszystko ch*j
    Może czasem trochę mniejszy, ale potem jeszcze większy


    P.S.: A tak jakoś mi podpasował ten tekst więc nie pytać czemu. Ci co wiedzą to wiedzą, reszta niech sie domyśla.

    Zda..., zdał..., zdałem za pierwszym razem za prawo jazdy - marzenie się spełniło :D
    Teoria - jeden błąd
    Jazda - lux
    Resztę szczegułów można sobie podarować
    No i się doczekałem, mam dowodzik osobisty :D Czyli jestem pełnoprawnym obywatelem RP mającym prawo wyborcze i kilka innych nie zawsze korzystnych z tym faktów ściśle wiążących się z owym dokumentem, ale są i dobre strony ;)

    Zbliżają się ostatki, a ja nie mam pomysłu gdzie ruszyć. Może bym się i gdzieś bujnął na jakąś disco ewentualnie na piwko...
    Może ma ktoś lepszy pomysł?


    Dokładnie 18 lat temu o 15.35 dnia 28.01.1988 przyszedł na świat uroczy bobasek, nikt nie spodziewał się, że z niego wyrośnie taki osobnik jak ja.

    Te 18 lat minęło jak z bicza strzelił, jednym słowem za szybko. Ale każdy miniony rok był lepszy od poprzedniego i mam nadzieje, że tak zostanie ;)

    ...dzień babci, misja wykonana, życzenia dostarczone :)
    ...godzina po mieście wyjeżdżona :)
    ...chyba w miarę miły wieczór był, upłynął w miłym towarzystwie przy dwóch ciekawych filmach z czego jeden "zarąbisty" w kinie pt. "Tylko mnie kochaj"...

    P.S.: Tego wszystkiego naj... oczywiście też ;)

    Minęły bezpowrotnie czasy kiedy to człowiek potrafił przepłynąć 40 basenów na rozgrzewkę, a następnie przez kolejne 2h pływać różnymi stylami kolejne 2 km, dziennie robiliśmy pomiędzy 2 a 3 km bez odpoczynku.
    Po co ja rzuciłem te treningi?! Pewnie po to żeby móc sobie powspominać stare dobre czasy.
    Będąc dziś na basenie wysiadam po 100 m kraulem :|

    Wniosek: zacząć dbać o siebie, albo częściej chodzić na basen :p

    Padam na łeb, jeszcze na jazdę dziś... masakra.
    Może jest jakaś chetna pani na zrobienie mi masażyku?


    Z okazji świąt Bożego Narodzenia chciałbym wam życzyć:
    - zdrowia
    - powodzenia
    - mikołaja w kominie
    - prezentów po szyję
    - beczkę piwa, wiadro wódki
    - stabilnego wzrostu gospodarki
    - ekscytującego sportu
    - efektywnej pracy
    - prostej drogi na zakręcie
    - seksu na śniegu
    - mniej życia w biegu
    - wesołych kolędników
    - spędzenia świąt bez zmartwień,
    - z barszczem, z grzybami, z karpiem
    tak, jak każdy sobie marzy
    może cicho bez hałasu,
    może w gronie swoich bliskich,
    jedząc karpia z jednej miski,
    może gdzieś tam w ciepłym kraju
    czując się jak Adam w raju,
    może lepiąc gdzieś bałwana,
    jeśli śniegu napada,
    - a najwięcej Zwykłego, ludzkiego szczęścia.

    Patryk