28 stycznia 2007
Przeżyłem około:
28 stycznia 2007
07 stycznia 2007
Bal się skończył, pozostają już tylko wspomnienia, zdjęcia i filmy i ta kręcąca się łezka w oku na sama myśl.
03 września 2006
Pozostało tylko czekać kolejnych wakacji, które zaczną się praktycznie juz od maja i będą najdłuższe i prawdopodobnie najlepsze ze wszystkich...
Lecz ciągle po głowie mi chodzi taki motyw:
Że jeszcze tylko:
Wrzesień, październik, listopad, grudzień, styczeń, luty, marzec, kwiecień, maj,
czerwiec i...
Wakacje, znów będą wakacje
Na pewno mam rację wakacje będą znów.
30 lipca 2006
. Idąc ulicami i nie mając browarka w ręku czuliśmy się inni, standardem wczorajszego wieczoru było piwo (królował Harnaś i Specjal). Dziewuchy mające rozmiar biustu mniejszy niż duze B i bez dekoltu miały zakaz pokazywania się publicznie, po 22 98% społeczeństwa wyglądała na stan po spożyciu. Oczywiście nie byliśmy na amfiteatrze tam gdzie koncerty bo wjazd za drogi ale na ilość atrakcji nie można było narzekać.
albo uczestnicy kolonii, opiekun: kolonia tutaj, wychowanek z wyczesanym akcentem: harem za mną. Ale najlepsza była blondyna oczywiści jak wszyscy w stanie po spożyciu. Idziemy sobie chodniczkiem, naprzeciwko nas zatrzymała się niczego sobie dziewuszka. W szybkim tępię wykręciła się ściskając nogi i patrząc nam błagalnie w oczy powiedziała siku mi się chce - już chcieliśmy się zlitować i jej pomóc, ale niestety, nas dwóch i nie lubimy się dzielić więc poszliśmy dalej…
P.S.: Notka autorstwa mojego i Rava
24 lipca 2006
04 czerwca 2006
13 maja 2006
i spokojnie możemy polecić, jedynym minusem jest spora ilość komarów wieczorem.
A to ja mam jakąś siostrę
18 kwietnia 2006
26 listopada 2005
Ale mniejsza o buty, bo było warto... (na szczęście się doprały)
>
Właśnie dostałem propozycję wypadu do Xclubu ale niestety musiałem odmówić z powodu braku funduszy i innych mało ważnych rzeczy
P.S. Tak siedzę i się zastanawiam, czy ja czasem nie jestem za bardzo złośliwy, uszczypliwy czy jak to tam zwał... jeśli kogoś obraziłem/uraziłem w ostatnim czasie to sorka, i nie bierzcie tego do siebie
>
31 sierpnia 2005
25 czerwca 2005
W południe skoczyłem na działencję trawkę skosić po czym po 16 ustawiłem się z __PoCaHoNtaS__ (pozdro dla niej) na rowerzyk - i nawet fajnie było 
Szczepi później zaszedł, udaliśmy się na plaże na popatrzyliśmy chwile na darcie mordy jakiś metalowców czy jak to zwał - bo słuchać to tego raczej się nie dało. Postanowiliśmy iść na Ostoję na disco, oczywiście najpierw mały falstarcik przed karczmą, a później legal na plenerze. A że we 2 było nudno, za telefon i do starch sprawdzonych znajomości czy wpadna na beer no i wpadły. Ale zanim doszły jakaś narąbana menda marna jak noc się do nas dosiadła z zapytaniem czy mamy papieroska, a że nie palący (no może okazjonalnie po małym wcięciu) nie poratowaliśmy owej postaci, za to ona qrwa mnie proratowała wylewając mi pół browca - no qrwa co to ma być. Gdy Kamilka z Wójkiem i Marta doszli to po piwku i na parkiet
dopiero się rozkręcałem, a tu do domq trzeba się zbierać.
Po odprowadzeniu koleżanek sciągnełem na 2 i jak się walnołem na kojo to aż się wstawać bałem. A rano dała się we znaki chrypka, tupot białych mew, ból głowy, susza w gębie, bolące nóżki i wszystko co temu toważyszy. A jeszcz gratis tak gorącoooooo
Szczepi żyjesz
11 czerwca 2005
Poszedłem sam ze Szczepanem. Naszym celem była Ostoja ale niestety zajeta bo komuś wesele się zachciało w niej organizować więc po małym na fortach bujneliśmy się na plaże po następne
i udaliśmy się na tzw. kółka.
Naszym oczom ukazały się dwie znajome postacie (Milena & Kasia P.), pogadaliśmy troszkę o szkole, Szczepi najadł się paluszków (Lajkonik rządzi) po czym panie udały się do domq, a my do Ptysia (była Żabka)gdzie zaopatrzyliśmy się w Orbitki i prosta do domku.
Pozdro 4 all & dla Ani K. co z Fretką (czy tam Retką na spacerze była i swym Boyem
Marlena nie przejmuj się co ludzie gadają, 3maj się 
08 maja 2005
Grill
Przedwczoraj miał miejsce Grill u klaudi na działce, było w miarę spox i fotki nawet są tylko mi sie nie chce ich tu wwalać, jak ktoś chce to niech się odezwie do mnie albo do Rava. A po "grilu" udaliśmy się na działęcję do mnie bo ziomalom musiały % się ulotnić
, a i zapomniał bym o wypasionym żucaniu "dyskiem" - latał jak chciał menda jedna. Dobra starczy chyba
Wczoraj miał miejsce VIII Rajd Rowerowy Radia OKO, traska miała 62 km ale mi jakoś troszkę ponad 80 wyszło
W połowie było ognicho z kiełbaskami, a po powrocie grill w Ostoji za free 
Nie byłeś - żałuj bo było dosyć spox.
, a tak wogóle to marnie rybki brały.
ale wiem napewno, że nie jaki Mefjush pisze zawaliste notki.
29 kwietnia 2005
Piwo, wino itp.
Zaporaszam wszystkich na rajd rowerowy 3 maja spod Ostoi o 9.00