Obejrzałem sobie i spodobało mi się, troszkę pogmatwane ale dość ciekawa wizja przeznaczenia i ingerencji w bieg wydarzeń. Jak to film z Denzelem Washingtonem sensacyjny... FBI, terroryści i te sprawy.
Od razu zassałem Beach Boys - Don't worry baby :D
Miałem przyjemność obejrzeć w kinie na dużym ekranie.
Film nawet fajny tylko troszkę monotonny prawie, trzy godziny siedzenia i patrzenia na walkę pomiędzy statkami - troszkę za dużo tego.
Efekty specjalne dopracowane, wszystko ładnie pięknie i realistycznie... tylko ten spadochron z żagla przegięty. Humor jak to z poprzednich części, głównie Sparrow ma cwane teksty. Nawet mi się podobało tylko ci niewychowani ludzie obżerający się żarciem w szeleszczących opakowaniach byli dość irytujący.
Tym razem Will Turner (O. Bloom), Elizabeth Swann (K. Knightley) i załoga Czarnej Perły wyruszają na Daleki Wschód, by odnaleźć kapitana Jacka Sparrowa (J.Depp) i mapy wskazujące położenie tajnej skrytki Davy'ego Jonesa (B. Nighty). Kapitanem na ich statku jest Barbossa (G. Rush) zaciekły wróg Jacka Sparrowa i były zbuntowany pierwszy oficer na Czarnej Perle. Will stara się nie tylko odnaleźć Jacka ale też uwolnić swojego ojca spod władzy okrutnego Jonesa. Bohaterowie postanawiają odszukać Perłę, ponieważ jest ona jedynym statkiem, który może doścignąć Latającego Holendra. Tymczasem lord Beckett (T. Hollander) wraz z komandorem Norringtonem (J. Davenport), Davym Jonesem oraz okrutnym piratem Sao Feningiem zawiązują umowę mówiącą o zlikwidowaniu piratów na wszystkich morzach świata. Uciekając przed nimi, Will, Elizabeth i Barbossa wpływają na nieznane wody. Udają się na Kraniec Świata.

Magda M.

Meksykańsko-hiszpański baśniowy dramat, thriller, fantasy dla dorosłych.
Akcja filmu toczy się w Hiszpanii pod rządami generała Franco wprowadzającego faszystowski ład. Bohaterką jest dwunastoletnia samotna Ofelia, która wraz z matka spodziewającą się dziecka przybywa do malutkiej mieściny. Dziewczynka, przed otaczającym ją okrucieństwem ucieka wyimaginowaną rzeczywistość, w bajkowy labirynt pełen fantastycznych stworów...
Więcej tutaj.
Film godny uwagi, nie wszystkim może się spodobać - kino artystyczne - ale zapewne większości na pewno ;)
Miałem dziś przyjemność zobaczyć na dużym ekranie...
Film ok, polska komedia w stylu Chłopaki nie płaczą i Poranek kojota momentami sytuacje są żałosne ale ogólnie jest z czego się pośmiać.
Rozwalające są teksty Tytusa (Borys Szyc), ogólnie scenariusz napisany żywym współczesnym językiem.
W komedii poruszone są problemy współczesnego samca napędzanego hormonami i podejście do kobiet. Każdy bohater reprezentuje inny charakter...

Oficjalna strona filmu bo mi się pisać nie chce :p

Blacha (Robert Więckiewicz) jest tytułowym świadkiem koronnym. Składa zeznania obciążające bossów mafii. Tylko jednemu dziennikarzowi udaje się do niego dotrzeć i nagrać wywiad. Dziennikarz ma też osobisty powód by spotkać się z bossem... Reporterowi towarzyszy młoda operatorka kamery ukrywająca przed nim miłość i nieświadoma iż ich losy odmieni owy wywiad...

Ogólnie spodziewałem się czegoś lepszego, trochę mało akcji i dynamiki ale nie jest źle, obejrzeć się da. Troszkę przeraklamowany.


Świeżo upieczony szkocki lekarz Nicholas Garrigan (James McAvoy) postanawia wyrwać się z rodzinnego domu i ruszyć w świat. Wybór pada na Ugandę gdzie jedzie na misję pomagać w jednej z tamtejszych wiosek.
Los chce, że trafia przypadkiem na samozwańczego prezydenta Idiego Amina (Forest Whitaker) - rola nominowana do tegorocznych Oskarów w kategorii najlepszy aktor. Zauważony młody lekarz staje się bliskim przyjacielem i medykiem prezydenta. Na początku Nicholas jest zachwycony pełnianą funkcją, niestety do czasu, doktor uświadamia sobie jakie jest prawdziwe oblicze dyktatora dla którego ludzkie życie jest nic nie warte.
Prawdziewe kłopoty zaczynają się gdy okazuje się, że lekarz ma dziecko z jedną z żon Amina, zostaje oskarżony o zdradę, teraz jego jedynym celem jest próba powrotu żywym do normalnego świata...

Film jest inspirowany pradziwą historią Idi'ego Amina.

Muszę przyznać, że nawet mi się podobał, ogląda się całkiem całkiem...

Największy przeciętniak w armii, szeregowy Joe Bowers (Luke Wilson), zostaje wybrany do tajnego eksperymentu naukowego. Zostaje zahibernowany na 500 lat. Budzi się w 2505 roku. Okazuje się, że ludzie tak zdziecinnieli, że jest najmądrzejszym człowiekiem na Ziemi.
W mojej ocenie to strata czasu... Nic ciekawego się nie dzieje, jedyne przesłanie to żeby mózgu używać. Kolejna żałosna komedia. Ogólnie nie polecam.
Film nominowany do tegorocznych oskarów w kategorii najlepszy film. Wielkiego wrażenia na mnie nie wywarł, spodobała mi się jednak rola Jack'a Nicholson'a jako mafiozo Costello. Gościu ma świetnie pasujący głos, w sam raz na szefa mafii. Ponadto w filmie zobaczymy Matt'a Damon'da i Leonard'a DiCaprio jak dla mnie tacy sobie jako aktorzy, chociaż ciekawe jak ten drugi popisał się w "Krwawym diamencie" w końcu go nominowali jako najlepszego aktora, a czy nim jest to już kwestia sporna.
W południowym Bostonie policja stanowa toczy wojnę z przestępczością zorganizowaną. Młody tajny agent policji, Billy Costigan (Leonardo DiCaprio), otrzymuje rozkaz przeniknięcia do struktur mafijnych, którymi rządzi Costello (Jack Nicholson). Podczas gdy Billy szybko zdobywa zaufanie Costello, Colin Sullivan (Matt Damon), zatwardziały młody przestępca, który penetruje policję jako informator mafii, zostaje awansowany na stanowisko dowódcze w specjalnej jednostce dochodzeniowej. Każdego z nich pochłania podwójne życie, spędzane na zbieraniu informacji o planach i podejmowanych przeciwdziałaniach organizacji, do których przeniknęli. Kiedy jednak zarówno mafia, jak i policja, wpadają na trop wrogiej wtyczki we własnych strukturach, Billy'emu i Colinowi nagle grozi schwytanie i zdemaskowanie przed wrogiem – obaj podejmują wyścig o to, kto pierwszy odkryje tożsamość drugiego, by zdążyć uratować własną skórę.

Źródło: Film.pl

Film opowiada o zagadkowej cywilizacji Majów, która owiana jest najróżniejszymi legendami. Ta historia o ludzkich namiętnościach, dramatach oraz walce na śmierć i życie w samym sercu nieprzeniknionej jeszcze przez hiszpańskich konkwistadorów dżungli została opowiedziana w konwencji przygody. Zrealizowany z wielkim rozmachem film posiada dramaturgiczne zacięcie oraz autentyzmem. Aktorzy występujący w tym obrazie to rdzenna ludność Meksyku mówiąca w zapomnianym dialekcie Majów.

Kolejny film Mela Gibsona zrealizowany z rozmachem. W niektórych momentach jest dość brutalny, ujęcia dość ciekawe i muzyka też ok co rekompensuje długi bieg bohatera po monotonnej dżungli.
Łapa Jaguara biega po dżungli jak Rambo :p
Film warty obejrzenia, polecam. Mi się podobało ;)
Na początku zapowiadał się nudno, myślałem że to strata czasu będzie ale od połowy filmu było ok. Thrillerek nawet spoko w miarę, jako tako trzyma w napięciu.
Pisarka (Demi Moore) po śmierci syna poznaje ludzi już nie żyjących, nie wie czy to prawda czy fikcja, w jednym nawet się zakochuje... Ludzie zaczynają mieć ją za chorą itp. itd.
W filmie sporo fajnych obrazów i widoczków w szczególności na morze, muzyka też obleci.
Jak ktoś lubi cos takiego niech sobie obejrzy, bo nie mam weny dalej pisać. Pora spać.
Nawet mi się film podoba.
Akcje tego kota zawsze mi się podobały, i te w kreskówkach i w poprzedniej części filmu. Kot i reszta zwierzaków mają fajne teksty i pomysły, ogólnie film fajnie zrobiony, w sam raz na jesienną chandrę i poprawienie humoru.
Czasem fajnie popatrzeć na coś w tym stylu, lekkiego.
Stoimy za prawem.
Stoimy za sprawiedliwością.
Stoimy sobie... Piękna opowieść o wartości przyjaźni i przy okazji romans w jednym. (...) Należy spodziewać się:
  • nadużywania wyrazów wulgarnych, a raczej używania ich bez przerwy
  • scen nagości w wykonaniu mężczyzn oraz dużych zwierząt (czyt. osła)
  • frywolnego stosunku do miłości homoseksualnej oraz właściwie każdej innej
  • afirmacji używek ze szczególnym uwzględnieniem marihuany
  • pogardliwego stosunku do wielu spraw ze szczególnym uwzględnieniem religii
  • no i oczywiście sporej dawki muzyki rzadko prezentowanej na antenie radia Złote Przeboje.

  • Ogólnie film mi się spodobał bardziej niż pierwsza część. Niektóre akcje były żałosne ale jako całość jakoś ze sobą współgrały. Jak by się uprzeć da radę wyciągnąć jakiś morał z filmu o przyjaźni i takich tam "bzdetach"...

    Obejrzałem wczoraj późnym wieczorkiem.
    Film z gatunku horrorów w stylu "Teksańskiej masakry...".
    Akcja dzieje się w USA prawdopodobnie gdzieś na pustyni. Głównym i chyba jedynym wątkiem są losy psychicznej rodzinki wyrzynającej wszystkich dookoła. Niektóre akcje są naprawdę krwawe, a niektóre głupie, że aż śmieszne. Tropem rodzinki podąża mściwy glina stający się stopniowo taki sam bezwzględny jak i oni.
    Jedyne co było zaskakujące to muzyka, spokojna, stonowana i miła dla ucha podczas całego filmu i w szczególności patroszenia patroszenia.
    Ogólnie film nie wywarł na mnie wrażenia... taki trochę bezpłciowy jest... z nudów można sobie popatrzeć...
    Agent sił specjalnych, romansujący z pierwszą damą Stanów Zjednoczonych, oskarżony zostaje o udział w zamachu na prezydenta.

    Obejrzałem sobie wczoraj. Film należy do przeciętnych, nudny nie jest bo cały czas coś się dzieje, biegają z gnatami jak na każdym amerykańskim filmie sensacyjnym. Minusem jest, że można przewidzieć co będzie za chwilę.
    W roli głównej Michael Douglas - jako agent, Kim Basinger - jako Pierwsza Dama.

    Kolejny film, który obejrzałem. W sumie co innego można robić w chacie w taką marną pogodę?
    Film nawet fajny, z gatunku kryminał / akcja / sensacja. W roli głównej Bruce Willis jako detektyw Jack Mosley, ostatnio odkąd widziałem film z tym aktorem to nieźle gościu się postarzał.
    Jack ma za zadanie dostarczyć na salę rozpraw świadka Eddie'go Bunker'a (gra Mos Def). Dzieli ich pomiędzy posterunkiem, a sądem tytułowe 16 przecznic... Po drodze sytuacja się nieco komplikuje, na Eddie'go poluje cała nowojorska policja, a pomiędzy nim i detektywem powstaje przyjaźń... Na końcu obaj gotowi się poświęcić dla siebie i dobra sprawy...
    Jak ktoś lubi tego typu filmy z Willisem to ten powinien się spodobać.



    Jedziesz sobie autem podczas huraganu, a na przystanku stoją trzy osoby, jedna to staruszka, ledwo stoi na nogach, druga to twój najlepszy kumpel, który ci uratował życie, a trzecia to dziewczyna/chłopak twoich snów, a w samochodzie masz miejsce tylko dla jednej osoby, kogo bierzesz?


    Własnie dziś sobie obejrzałem i muszę przyznać, że nawet fajna komedia.
    Michael Newman to zapracowany architekt, który bardzo chce osiągnąć jak najwięcej. Pewnego razu Michael kupuje uniwersalnego pilota, dzięki któremu może sterować nie tylko swoim telewizorem czy wieżą, ale niemal całym swoim życiem. Zbyt piękne, żeby było prawdziwe? Właśnie tak, ponieważ wkrótce zaawansowane technologicznie urządzenie zaczyna kontrolować Michaela na sposoby, o jakich mu się nie śniło...

    Źródło: stopklatka


    Najbardziej zaskakujące jest zakończenie... Polecam obejrzeć i ocenić.
    Ta, obejrzałem sobie dziś i jak dla mnie to film przeciętny. Czasem pojawiały się jakieś śmieszne teksty i sceny, a inne z kolei były dziwnie naciągane, już nie wspominając o sztucznym tle - mam wrażenie, że takowe było, coś na wzór "Mody na sukces".
    Ogólnie film może i warty zobaczenia jako coś z serii "kino familijne".


    Do dziś nie miałem okazji zobaczyć jaką w tym roku wybrali Miss Polonia. Tyle fajnych lasek było, a oni wybrali taką... nie ciekawą jak dla mnie. fotka
    Właśnie sobie obejrzałem :D Filmik nawet fajny, ale 2 cześc mi się bardziej podobała. Jakoś bardziej mi pasowało wybrzeże USA jako tło do tego filmu niż mroczne i zatłoczone Tokio. Furki też jakieś takie mniej fajne w nowej części - najgorsze nie są.
    Ogólnie warto zobaczyć i samemu ocenić. Drift jak to drift, dużo pisku i dymu :p
    Akcja filmu skupia się na losach Shauna Boswella, niezbyt towarzyskiego nastolatka, który jedyną radość znajduje w nielegalnych wyścigach samochodowych. Chcąc uniknąć aresztowania syna, rodzice Shauna wysyłają go do Japonii gdzie chłopak ma zamieszkać ze swoim ojcem, zawodowym wojskowym. Okazuje sie jednak, że także tutaj Shaun poznaje pasjonatów samochodowych wyścigów, a w tym króla tokijskich dróg, który ma powiązania z yakuzą.

    Jedynym sposobem, w jaki Shaun jest w stanie spłacić zaciągnięty w tej hazardowej grze dług jest wkroczenie w podziemny tokijski świat wyścigów, w którym gra toczy się o najwyższą stawkę – życie lub śmierć.

    Obejrzany ostatnio film zainspirował mnie do przeczytania książki „Kod Leonarda da Vinci”.
    Książka ta jest jedyną jaka przeczytałem od deski do deski na przełomie około dwóch lat. Film w porównaniu z książką wymięka. Książka jest bardzo szczegółowa, dokładnie opisuje wygląd otoczenia, uczucia i myśli z jakimi borykają się bohaterowie. Oglądając film nie wiemy kim są występujące postacie i jaka jest ich przeszłość oraz skąd się wzięły, po prostu są – w książce to jest…
    Najbardziej zaskoczyło mnie zakończenie książki i filmu. Pomijając to, że film jest sporo okrojony ostatnie sceny dość sporo odbiegają od treści w książce…

    Przeczytajcie, obejrzyjcie i podzielcie się wrażeniami ;)

    Miałem wczoraj okazję zobaczyć w kinie owy film. Pomimo, że atmosfera nie dopisała bo dałem ciała, to film mi się spodobał. Wartka i pogmatwana akcja oraz tajemniczość - to co w miarę lubię :D
    Ocenił bym 8,5/10 :p

    Macie recenzję bo mi się pisać nie chce:

    Profesor Robert Langdon, wybitny amerykański historyk i badacz religijnych symboli jest niemile zaskoczony, gdy w środku nocy policja wzywa go do Luwru. Przyleciał bowiem do Paryża na umówione spotkanie, a na miejscu w muzeum, okazuje się, że popełniono w nim makabryczne morderstwo. Leżący na podłodze, rozebrany do naga, martwy i okaleczony kustosz Jacques Sauniere jest właśnie tą osoba, z którą miał się spotkać.
    Wszystko wskazuje na to, ze Robert Langdon był ostatnią osoba, z którą kustosz miał się zobaczyć przed śmiercią i starał się on pozostawić mu informacje o mordercy. Wskazówki mają postać dziwnych, jakby zaszyfrowanych symboli, zrozumiałych tylko dla specjalisty takiego jak Robert Langdon. Starając się je odczytać, profesor nieoczekiwanie wpada w pułapkę i sam staje się podejrzanym o dokonanie tej zbrodni.
    Pomoc okazuje mu osoba, od której najmniej by się jej spodziewał - agentka policji Sophie Neveu, która, tak jak on, również specjalizuje się w szyfrach. Wspólnie podejmują próbę rozwikłania zagadki symboli pozostawionych przez kustosza. Szybko zauważają, z jej kluczowe elementy znajdują odzwierciedlenie w najsławniejszych obrazach mistrza renesansu, Leonarda da Vinci.
    Im dalej posuwają się w rozszyfrowaniu symboli, tym bardziej trop zbliża ich do tajnego stowarzyszenia, którego zadaniem od wieków jest ochrona tajemnicy sięgającej swoimi korzeniami 2000 lat wstecz. Kolejne ślady prowadzą ich do Londynu, Szkocji i na Maltę. Łamanie kolejnych kodów wiedzie ich do głęboko skrywanej tajemnicy chrześcijan. Jednak ich tropem podąża fanatyczny morderca, który za wszelką cenę nie chce dopuścić do ujawnienia sekretu mogącego zmienić losy świata.

    Źródło: filmweb

    P.S.: Wracam za tydzień