19 sierpnia 2007
30 lipca 2006
. Idąc ulicami i nie mając browarka w ręku czuliśmy się inni, standardem wczorajszego wieczoru było piwo (królował Harnaś i Specjal). Dziewuchy mające rozmiar biustu mniejszy niż duze B i bez dekoltu miały zakaz pokazywania się publicznie, po 22 98% społeczeństwa wyglądała na stan po spożyciu. Oczywiście nie byliśmy na amfiteatrze tam gdzie koncerty bo wjazd za drogi ale na ilość atrakcji nie można było narzekać.
albo uczestnicy kolonii, opiekun: kolonia tutaj, wychowanek z wyczesanym akcentem: harem za mną. Ale najlepsza była blondyna oczywiści jak wszyscy w stanie po spożyciu. Idziemy sobie chodniczkiem, naprzeciwko nas zatrzymała się niczego sobie dziewuszka. W szybkim tępię wykręciła się ściskając nogi i patrząc nam błagalnie w oczy powiedziała siku mi się chce - już chcieliśmy się zlitować i jej pomóc, ale niestety, nas dwóch i nie lubimy się dzielić więc poszliśmy dalej…
P.S.: Notka autorstwa mojego i Rava
10 lipca 2006
, potrzebuję masażystki która zadba o moje plecy, w Ostrołęce było podobno dziś cieplej niż na Jamajce, wkurwiłem się po usłyszeniu newsa, że bliźniaki w dodatku jednojajowe opanowały nasz kraj, a Marcinkiewicz odszedł - podobała mi się jego polityka, a teraz co będzie
P.S.: Dobrze, że sobie płetwy zafundowałem, co prawda bolą mnie już nogi od pływania ale jak będzie taka moda to będę w PiSdu nosił.
15 czerwca 2006
P.S. A nie mówiłem, że przegrają.
03 maja 2006
Zerżniete z OKR
01 maja 2006
do tego jeszcze grill i browarek i żyć nie umierać.11 listopada 2005
Celem wyjazdu był test "nowego" samochodzika na trasie - test zaliczony na 5+.
Tak się zastanawiam co robią ludzie na wsi w czasie polskiej złotej jesieni. Dziś w w/w wsi nie widziałem żywej duszy poza kilkoma krowami, nawet pod sklepem było pusto. Pewnie kłusują gdzieś po lasach
bo cuż innego mają do roboty...>
25 września 2005
Niedawno sobie postanowiłem, że w weekendy nie będę się uczył bo mam na to resztę tygodnia i jak narazie udaje mi się, a nawet jest zajebiście bo mam trochę czasu dla siebie. Czasem aż za dużo ale właśnie to mi sie podoba bo...
Ciekawe co będzie jak spry się skumulują? - nauka w niedzielę po północy.
Zaleczyłem dziś mój rowerzyk ale niestety rany się ciągle pogłębiają - biedak.
Grube jest piękne? Chude jest piękne? Piękne jest w sam raz, a skrajności są niezdrowe 
07 sierpnia 2005
Było zajebiście, ładne dupki się kręciły do okoła, odświeżyłem znajomości z "prawie siostrą", ponadto kimnełem się na molo z... Codziennie byłem w "Centrum" lub jak kto woli w WOKu (Wiejski Ośrodek Kultury) na piwku i co tu więcej pisać
skoro jestem "z przed 2 tyg. - (nieświeży)"
Zapomniał bym o weselu i bramie weselnej którą skonstrułowaliśmy - "była zajebista" - tak w WOKu mówią (był nawet kieliszek szampana z młodymi i 2 flaszki zgarneliśmy, a o pięknej młodej już nie wspomne)
Zresztą wszystkie panie na mazurach są jak "foczki"
Pewnie jeszcze odwiedze tamte rejony ale kto wie.
21 lipca 2005
Jedyne co ważne to to że sobie odpoczne od tej zakichanej Ostrołęki i od innych kilku spraw, no i oczywiście bez starszych 
A oto jeziorko nad którym wypoczywam. Prawda że fajne 

16 lipca 2005
Ominą mnie "Dni i Noce Szczytna" & koncercicho Wilków, a juz nie wspomne o tych krągłościach turystek które miałem okazje wczoraj podziwiać
- żeby nie było, że w O-ce są złe, ale tam większy wybór i jakieś takie odważniejsze
Nie będę się rozpisywał co robiłem, z kim się bawiłem i w czyjej piaskownicy bo jak będzie za dłógo to zerwe z tradycją krótkich notek ale było fajno i ryby nawet brały
, woda była jak w wannie, a łódeczka śmigała jak odrzutowiec po falach Leleskiego, ahhh - moje biedne łapki, spalone i wogóle takie obolałe - może jakiś mały masażyk
.
- Jednym słowem - koszmar
ale... może i na zdrowie to mi wyszło... albo choroba się odezwała hehehe
- albo po prostu: "dałem ciała"
Chata wolna, oj bedzie bal <*>
08 lipca 2005
Teraz trzeba wyprać ciuszki, zabalować i znów pojechać
02 maja 2005
Zapraszam w wakacje do siebie na działeczkę uprzywilejowanych ziomków - a czy wypali zobaczymy