...na mazury <!>

W ten weekend byliśmy z Ravem w Elganowie. Pomijając fakt, że słońca nie było zbyt wiele, nikt się nie spodziewał, że załapiemy się na wyjazd na country do Mrągowa.
Po obiadku pakujemy się w Suzuki Grand Vitara, za fajerą Hiszpański luzacki ksiądz, fura z zewnątrz elegancka, w środku ciasno, wysoko i twardo jak w czołgu, w trasie przypomina trochę kolejkę górską na wesołym miasteczku. Zajechaliśmy do Mrągowa, samochód zostawiliśmy u „sołtysa” i w drogę z buta na miasto.
W centrum tego małego city ciasno jak cholera, dużo ludzi (średnia wieku do 30 lat, starsi też się zdarzają), fajne bryki i motorki na ulicach, radiowozów z przyjaźnie nastawionymi policemenami też sporo :p. Idąc ulicami i nie mając browarka w ręku czuliśmy się inni, standardem wczorajszego wieczoru było piwo (królował Harnaś i Specjal). Dziewuchy mające rozmiar biustu mniejszy niż duze B i bez dekoltu miały zakaz pokazywania się publicznie, po 22 98% społeczeństwa wyglądała na stan po spożyciu. Oczywiście nie byliśmy na amfiteatrze tam gdzie koncerty bo wjazd za drogi ale na ilość atrakcji nie można było narzekać.
Ludzie rozpierdalali tekstami np. gościu idący z browarami deptakiem rzecze do nas: ty patrz kurwa jaka zajebista dziwka na rolkach tam stoi po czym podbija do niej nawiązać nowa znajomość ;) albo uczestnicy kolonii, opiekun: kolonia tutaj, wychowanek z wyczesanym akcentem: harem za mną. Ale najlepsza była blondyna oczywiści jak wszyscy w stanie po spożyciu. Idziemy sobie chodniczkiem, naprzeciwko nas zatrzymała się niczego sobie dziewuszka. W szybkim tępię wykręciła się ściskając nogi i patrząc nam błagalnie w oczy powiedziała siku mi się chce - już chcieliśmy się zlitować i jej pomóc, ale niestety, nas dwóch i nie lubimy się dzielić więc poszliśmy dalej…
Ogólnie miasteczko zajebiste, najchętniej byśmy się tam przeprowadzili jak by takie imprezy codziennie były. Za rok trzeba obowiązkowo tam jechać.

P.S.: Notka autorstwa mojego i Rava

Wróciłem dziś z Elganowa, zjarany jak dawne sto złotych, boli mnie każdy centymetr skóry na ciele - no może prawie każdy ;) , potrzebuję masażystki która zadba o moje plecy, w Ostrołęce było podobno dziś cieplej niż na Jamajce, wkurwiłem się po usłyszeniu newsa, że bliźniaki w dodatku jednojajowe opanowały nasz kraj, a Marcinkiewicz odszedł - podobała mi się jego polityka, a teraz co będzie<zap>
Żeby z kolejnej kaczki zrobić polityka to się nieźle narobią goście od kreowania wizerunku.

P.S.: Dobrze, że sobie płetwy zafundowałem, co prawda bolą mnie już nogi od pływania ale jak będzie taka moda to będę w PiSdu nosił.

...czas zacząć.
Weekend w Elganowie :D

P.S. A nie mówiłem, że przegrają.

Elganowo położone jest 6 km na wschód od Pasymia.
Wieś nadana w 1394 roku przez wielkiego mistrza krzyżackiego Konrada von Jungingena jako dobra szlacheckie. Nazwa wsi przypuszczalnie zapożyczona od wsi Elganowo w powiecie ostródzkim, dawnych posiadłości rodowych właścicieli Elganowa. Zachowany dwór szlachecki z ok. 1775 roku. W zespole dworskim - oficyna i stajnia z końca XIX wieku, spichlerz, gorzelnia i czworaki z początku XX wieku. Otaczający park w stanie szczątkowym. We wsi zachowany budynek dawnej szkoły wiejskiej z 1918 roku - obecnie budynek mieszkalny.
Wieś otoczona największymi jeziorami w oklicy Kalwa, Leleskie, Sasek Wielki.

Zerżniete z OKR


Tak dla polewy i dla tych wszystkich ciekawych co to jest Elganowo ;)
Słonko świeci, ptaszek śpiewa, wietrzyk trochę za duży ale też wieje ogólnie pogoda świetna, a ja stoję sobie właśnie nad brzegem jeziora.
Taki 1 maja to ją mogę mieć codziennie :D do tego jeszcze grill i browarek i żyć nie umierać.
Tak właśnie było...
Byłem sobie dziś z rana w Elganowie. Powód wyjazdu był bardzo prosty, a mianowicie kaprys mój i mojej rodzinki :p Celem wyjazdu był test "nowego" samochodzika na trasie - test zaliczony na 5+.
Ogólnie fajna sprawa mieć taki kaprys. Można przemarznąć troszkę, umyć ręce w lodowatym jeziorku, powspominać wakacje i poplanować następne. W końcu plany mam bardzo złożone jak niektórym wiadomo. Tylko ciekawe czy wypalą.

Tak się zastanawiam co robią ludzie na wsi w czasie polskiej złotej jesieni. Dziś w w/w wsi nie widziałem żywej duszy poza kilkoma krowami, nawet pod sklepem było pusto. Pewnie kłusują gdzieś po lasach :p bo cuż innego mają do roboty...

Tak chyba naprawdę jestem. Byłem dziś sobie na działeczce na mazurkach, pogoda dopisała, browarka nad jeziorkiem chromolnełem, pod sklep zawitałem, znajomych odwiedziłem itd. A najważniejsze jest to, że zapomniałem o całym bożym świecie i wszystko minęło jakby ręką odjął ale niestety tylko na chwilę, bo wszystko co dobre szybko się kończy.
Pewnie się zapytacie co ten Stiwi widzi na odludziu i na tych pustych polach - to ja odrazu odpowiem że bardzo dużo.

Niedawno sobie postanowiłem, że w weekendy nie będę się uczył bo mam na to resztę tygodnia i jak narazie udaje mi się, a nawet jest zajebiście bo mam trochę czasu dla siebie. Czasem aż za dużo ale właśnie to mi sie podoba bo...
Ciekawe co będzie jak spry się skumulują? - nauka w niedzielę po północy.

Zaleczyłem dziś mój rowerzyk ale niestety rany się ciągle pogłębiają - biedak.

Grube jest piękne? Chude jest piękne? Piękne jest w sam raz, a skrajności są niezdrowe :p

Dziś z rańca wróciłem do O-ki z mazur.

Było zajebiście, ładne dupki się kręciły do okoła, odświeżyłem znajomości z "prawie siostrą", ponadto kimnełem się na molo z... Codziennie byłem w "Centrum" lub jak kto woli w WOKu (Wiejski Ośrodek Kultury) na piwku i co tu więcej pisać ;) skoro jestem "z przed 2 tyg. - (nieświeży)"

Zapomniał bym o weselu i bramie weselnej którą skonstrułowaliśmy - "była zajebista" - tak w WOKu mówią (był nawet kieliszek szampana z młodymi i 2 flaszki zgarneliśmy, a o pięknej młodej już nie wspomne) ;) Zresztą wszystkie panie na mazurach są jak "foczki"

Pewnie jeszcze odwiedze tamte rejony ale kto wie.


I ponad połowa wakacji za nami :(
Dziś znowu jadę na mazurki - oczywiście do siebie na działencję - jak bedzie nie wiem, wiem napewno, że pogoda się spieprzyła ale miejmy nadzieję że sie poprawi.

Jedyne co ważne to to że sobie odpoczne od tej zakichanej Ostrołęki i od innych kilku spraw, no i oczywiście bez starszych ;)

A oto jeziorko nad którym wypoczywam. Prawda że fajne :p


P.S. Tak do wczoraj to: Niezła, niezła... :d

P.S.2 Pozdro dla wszystkich i udanych wakacji <!>
Wróciłem jak widać, jest 00.30 a mi sie kompa odpalić zachciało. Na mazurkach było zajebiście, pogoda dopisała i towarzystwo też, taki ładny balet się w wekeend szykował aż żal wracać - pewnie pojade za jakiś czas z powrotem. Kto smiga ze mną <?>

Ominą mnie "Dni i Noce Szczytna" & koncercicho Wilków, a juz nie wspomne o tych krągłościach turystek które miałem okazje wczoraj podziwiać ;) - żeby nie było, że w O-ce są złe, ale tam większy wybór i jakieś takie odważniejsze :d

Nie będę się rozpisywał co robiłem, z kim się bawiłem i w czyjej piaskownicy bo jak będzie za dłógo to zerwe z tradycją krótkich notek ale było fajno i ryby nawet brały :p , woda była jak w wannie, a łódeczka śmigała jak odrzutowiec po falach Leleskiego, ahhh - moje biedne łapki, spalone i wogóle takie obolałe - może jakiś mały masażyk <?>.


P.S. Kto widział Maryle Rodowicz opalającą się na plaży z książką w ręku poza mną <?> - Jednym słowem - koszmar <!>

P.S.2 Robiłem co w mojej mocy, ale się spóźniłem :( ale... może i na zdrowie to mi wyszło... albo choroba się odezwała hehehe ;) - albo po prostu: "dałem ciała"




Chata wolna, oj bedzie bal <*>

No więc pierwszy turnus na mazurach zalicczony, było chyba nawet fajnie, <piwo> się lało aż mam przesyt.

Teraz trzeba wyprać ciuszki, zabalować i znów pojechać

No więc byłem dziś na mazurkach (Elganowo city) i nie mogę się już doczekać wakcji. I to tyle chyba bo na więcej nie mam dziś głowy, jak i wczoraj zresztą :p

Zapraszam w wakacje do siebie na działeczkę uprzywilejowanych ziomków - a czy wypali zobaczymy